Byłem świadomy, że nie jestem najlepszym nauczycielem i dopiero uczyłem się uczyć innych. Ten proces trwał już dosyć długo, zważając na to, że już w przeszłości odnajdowałem się jako ten, który miał o czymś opowiadać i liczyć, że robi to na tyle poprawnie, aby z mojego wywodu korzyści wyniósł ktoś, kto nie jest mną. Dotąd miałem już okazję mierzyć się z pytaniami szczeniąt podczas zabiegów, które cieszyły się na sam opis praktyk medycznych w starożytnym Egipcie; czasem na skrzydle szpitalnym spędzałem czas rozmawiając z praktykantami w czasie pokoju albo oszczędnie w słowach tłumaczyłem zielonym w sztuce lekarskiej, jak zszyć pacjenta w mniej niż trzech ruchach podczas wojny. Obecnie miałem okazję ćwiczyć Brooklyn oraz czasem też dziadka Petera... Mimo wszystko jednak dalej widziałem, że jest wiele rzeczy, które muszę poprawić u siebie. Nie zmieniało to jednak faktu, że postanowiłem chociaż spróbować nauczyć zwiadowców paru najbardziej podstawowych rzeczy, zanim wyruszą na kilkudniową wyprawę.
Rano udało mi zebrać grupę. Nikt nie protestował głośno, kiedy powiedziałem im, dlaczego ich zebrałem. Nie miałem zbyt wiele czasu, aby przekazać im cokolwiek bardziej ambitnego, więc przez dłuższą chwilę podsumowywałem im najważniejsze procedury. Obchodzenie się z najbardziej powszechnymi ranami oraz kilka słów o przenoszeniu potencjalnego rannego, aby w razie czego zwiększyć szanse, że uda im się przetransportować go tutaj. Oczywiście liczyłem również na to, że Brooklyn byłby w stanie wykorzystać nabytą wiedzę oraz że zwiadowcy umieliby przypomnieć sobie jakieś lekcje o bezpieczeństwie jeszcze z czasów siedzenia w szkolnych ławkach albo pouczenia, kiedy trafiali do sali medycznej. Byłem pewien, że każdy choć raz leżał jakiś czas na tamtych twardych materacach.
Po czasie, który określiłem na półgodziny, postanowiłem ostatecznie dać zwiadowcom spokój. Zabierali się już do odejścia, więc zahaczyłem ostatni raz o Alfę.
- Jestem wdzięczny, że pozwoliłaś mi was trochę opóźnić.
- Nie nazwałabym tego opóźnieniem. Kilka dodatkowych wiadomości może się przydać. - stwierdziła Brooklyn.
- Dbajcie o siebie.
Brooklyn?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz