3.29.2020

Od Bonnie cd. Sorayi

https://dogs-republic.blogspot.com/2020/03/od-sorayi.html
  "Sen jest dla słabych!", spróbowałby ktoś wytłumaczyć moją postawę w tamtym momencie, chociaż nie zgodziłabym się z nim. Po prostu byłam obecnie w nastroju, jaki nie pozwolił mi utrzymać się w zwykłym leżeniu i graniu zasypiania, dopóki to się rzeczywiście nie stanie. Siedzenie i patrzenie się w pustkę również mi nie podchodziło, więc jak to bywa - zaczęłam przemierzać obozowisko bardziej lub mniej spokojnym krokiem.
  W pewnym momencie zbliżyła się do mnie jakaś niepoznana mi jeszcze z imienia sunia. Widziałam, że zabierała się z nami jako zwiadowca, ale nie nadarzyła się jeszcze okazja, abyśmy mogły pogadać. Uśmiechnęłam się do niej, chociaż nie byłam pewna, czy dokładnie widzi mój pysk w nocnym półcieniu.
 - Cześć. - przywitałam się niegłośno, starając się nie zbudzić nikogo wokół. Reszta kompani na pewno zasługiwała na sen. Kiwnęłam głową, abyśmy przeszły trochę dalej, a w tym czasie samica odbiła prędko piłeczkę dialogu niczym podczas gry pin ponga. Miałam tylko nadzieję, że nie gramy na punkty, a bardziej bawimy się w podbijanie do siebie, dopóki gra się nie znudzi... Chyba tak do działa. Miałam okazję obserwować jedynie, jak ludzie to robią, a oni zawsze byli jacyś dziwni.
 - Masz jakieś plany pomiędzy teraz a świtem? - zapytałam się dosyć bezpośrednio. Sunia na chwilę zatrzymała się w połowie kroku i zastrzygła uszami, za chwilę jednak ponownie powracając do ruchu.
 - Nie bardzo. - przyznała serdecznym tonem, a ja podskoczyłam lekko, starając się w tym krótkim czasie robić gest bliski zatarciu łap. Nie udało mi się jednak tego pewnie zrobić wystarczająco dobitnie. Samica podążyła za mną wzrokiem od mojego odbicia się po opadnięcie. Lekko jeszcze skołowana, chociaż zaciekawiona. - Nazywam się Soraya. - przedstawiła się tymczasem.
 - Bonnie. Umiesz grać w warcaby, szachy, cokolwiek w tym stylu? Widziałam niedaleko trochę gliny, można z niej ulepić pionki! Nietrwałe co prawda, ale do końca nocy powinny starczyć.

Soraya?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz