Photo by @mareikekonrad
IMIĘ: Swoje imię odziedziczył po nazwie, znanym jedynie ludziom, szamponu. Zastanawiacie się pewnie, o który szampon mi chodzi, prawda? Nie będę was dłużej trzymać w niepewności – pies ten nazywa się Timotei. Jego rodzina oraz znajomi używają wielu zdrobnień tj. Timo (jedne z jego ulubionych, wymyślonych przez Tiarę), Timek, Tim-Tim lub Tim, Timmy, Timuś oraz Timoś.MOTTO: Breathing is hard. When you cry so much, it makes you realize that breathing is hard.
PŁEĆ: Pies
WIEK: 6 lat
RANGA: Pomocnik
APARYCJA:
- rasa: Mieszaniec z wyglądu przypominający rasowego białego owczarka szwajcarskiego.
- wzrost: 63 cm
- waga: Zazwyczaj 25 kg (ma częste wahania wagi i często towarzyszy mu niedowaga)
- wygląd zewnętrzny: Rzucająca w oczy jest przede wszystkim śnieżnobiała sierść, która, choć nie jest zbyt długa, zdecydowanie jest puchata i miękka w dotyku. W niektórych miejscach na ciele jest dłuższa np. w okolicach uszu, głowy i szyi. Puchaty ma też długi, ''lisi'' ogon. Pod sierścią można wyczuć wystające żebra, które ukryte są pod gęstą warstwą sierści. Timo jest chudy jak na przedstawiciela swojej rasy, znalezienie u niego sporej tkanki tłuszczu jest niewykonalne. Sama skóra i kości. Szybko się męczy, nie jest przyzwyczajony do dużego wysiłku fizycznego. Ma zgrabną sylwetkę, ale to i tak na nic się zdaje, bo lubi potykać się o swoje własne łapy, które wcale nie są krzywe. Często porusza się z opuszczonym łbem, zgarbiony, aby nikt nie zwracał na niego uwagi. Wygląda jak chuchro – jest drobny i mizerny. Łatwo zwalić go z łap, a jeszcze łatwiej podnieść. Wśród białej sierści wyróżnia się jego czarny nosek, brązowe, niemal czekoladowe oczy i różowe wnętrze uszu, które są duże. (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7)
- głos: Local Natives
- znaki szczególne: Brak, choć jedno jest pewne – Timotei wygląda naprawdę uroczo. A, jeszcze jedno – Timotei bardzo często się rumieni.
- Timotei to alergik. Ma uczulenie na pyłki kwiatów oraz kurz. Jakikolwiek kontakt z nimi sprawia, że może zakichać się na śmierć. Najbardziej dokucza mu wiosna, jeśli mówimy już o pyłkach.
- Pies ten ma duszę artystyczną. Uwielbia czytać wiersze, choć sam ich nie pisze; uwielbia też oglądać obrazy. Niczym artysta umie pięknie opisać zwykłe czynności czy kolor nocnego nieba.
- Timo kocha muzykę, on żyje muzyką. Kiedyś znalazł wielkie, czerwone słuchawki z takim dziwnym urządzeniem, które nie wie, jak je należy nazywać. Gdy założył je na uszy, usłyszał melodię. Od razu się w nich zakochał. Od tamtej pory prawie w ogóle się z nimi nie rozstaje. Często można zobaczyć Timotei'a ze słuchawkami na uszach albo zawieszonymi na jego szyi.
- Panicznie boi się wilków i kotów, zwłaszcza wilków. Odkąd zobaczył, do czego oba gatunki są zdolne, nie chce mieć z nimi nic do czynienia. Już przy samym wspomnieniu o nich drżą mu łapy, a przed oczami ma nieprzyjemne wspomnienia z wojny.
- Uwielbia przyrodę. Potrafi godzinami przyglądać się kwitnącym kwiatom, obserwować gwiazdy, a także patrzeć na pracujące mrówki.
- W smutku lubi położyć się i nic nie robić przez wiele godzin (oprócz załamywania się i płakania).
PIERWSZE WRAŻENIE: Timotei poznanym przy pierwszym spotkaniu nie różni się od tego Timotei'a na co dzień. Timotei będzie niepewny, nieco bojaźliwy i zawstydzony, nie wiedzący, czego dokładnie od niego oczekujesz – normalnej rozmowy, czy zejścia z drogi. Ogółem nie będzie chciał zabierać ci czasu swoją osobą, dlatego będzie szybko chciał się zmyć, chyba że chcesz z nim spędzić trochę czasu. Wtedy będzie przeszczęśliwy. Nie będzie miał powodów do czmychnięcia.
MORALNOŚĆ: Jest w pełni oddany i uległy wobec psom z hierarchii. Przestrzega regulaminu i mocno trzyma się tego, co w nim zawarte.
CHARAKTER: Timotei to po prostu miękka klucha i te kilka słów z pewnością wystarczyłoby w opisaniu jego charakteru. Jest niemal spragniony bliskości innych psów, szczęścia i to, aby życie przestało być wobec niego takie niesprawiedliwe. Timo to melancholijny pies, najczęściej smutny i przygnębiony, a stany depresyjne, to u niego codzienność. Po tym stwierdzeniu większość byłaby przekonana, że w takim razie nic nie jest w stanie go ucieszyć i że pewnie jest oschły i przygnębiony co nie jest do końca prawdą. On nigdy nie jest oschły, co do tego będziecie w stu procentach pewni, gdy go spotkacie. To prawdopodobnie najbardziej życzliwy, sympatyczny i kulturalny pies, jakiego będziecie mieli zaszczyt spotkać, bo takich duszyczek jest już naprawdę mało. Sprawić radość Timotei'owi jest bardzo, ale to bardzo łatwo – wystarczy poświęcić mu chwilę uwagi, porozmawiać i po prostu zapytać, jak minął mu dzień. Nawet najmniejsza rzecz i czynność potrafi sprawić, że poczuje się znacznie lepiej, a jego serce wypełni się niewyobrażalnym ciepłem. Niestety rzadko można spotkać Timotei'a z uśmiechem na pyszczku. Dzieje się tak, ponieważ ma wrażenie, że inni nie pozwalają mu być szczęśliwym. Odkąd pamięta, większość uważa go za łajzę niewartą niczyjej uwagi. A Timotei jest taką osobą, która bardzo mocno bierze do siebie opinię innych. Tak bardzo się przejmuje ich słowami, że zakodował sobie, że to, co mówią o nim inni, to niepodważalna prawda, dlatego uważaj, co przy nim mówisz. Uważa, że mają rację co do niego. Opinie innych bardzo wpłynęły na charakter Timotei'a, a najbardziej przyczynił się do tego, jego brat, Elmex, który od samego początku poniżał brata, dokuczając mu w najbardziej dotkliwsze sposoby, jakie się da. Z tego powodu ma bardzo, ale to bardzo niską samoocenę, jeśli nie ujemną. Często czuje się jak śmieć, którego trzeba bardzo szybko sprzątnąć i na dobre się go pozbyć. Uważa się za tego najgorszego, naj beznadziejnego i niewartego czasu oraz jakiejkolwiek uwagi psa. Timo często słyszał niemiłe słowa padające z pysków innych psów, ale nie potrafi się obronić. On po prostu nie umie się bronić, ani psychicznie, ani fizycznie. Da się skopać, pogryźć, tylko po to, żebyś to ty poczuł się lepiej. Sądzi, że inni, ich potrzeby, pragnienia i samopoczucia są ważniejsze od niego i jego własnych. Timo bardzo potrzebuje bliskości innych, ich czułości i towarzystwa, ale mimo tego stał się introwertykiem, czując, że nie ma innego wyboru. Nie przepada za poznawaniem innych osób, bo nigdy nie wie, jak się wtedy zachować i choć dobrze czuje się w swoim towarzystwie, to Timotei naprawdę potrzebuję czułości innych osób. Źle się czuje, odczuwając ciągle samotność. Z chęcią skusi się na pogawędkę i poznaniem nowego psa – to po prostu inni postawili na nim kreskę, choć on sam nie wie dlaczego. A Tim po prostu spragniony jest towarzystwa innych. Jego wstydliwość i ogromna niepewność wcale nie pomaga w poznaniu nowych osób. Raczej sam z siebie nie odważy się do kogoś odezwać. Będzie bał się reakcji innej osoby, jej słów i zachowania wobec niego. Należy wspomnieć o tym, że Timotei obwinia się za wszystkie niedogodności, nawet za te, za które bezpośrednio nie odpowiada i za te, na które nie ma wpływu. Oprócz tego pies ten jest bardzo wrażliwy. Szybko wpada w zachwyt, we wzruszenie, ale jeszcze szybciej w smutek. Przejmuje się wszystkim, bierze wszystko do siebie i bardzo łatwo go zranić. Jest uległy i nie pewny, często trudno mu podjąć jakąkolwiek decyzję. Często płacze – raz ze smutku, raz z radości, a innym razem ze wzruszenia. Płaczliwe z niego stworzenie z gołębim sercem i niezwykłą wrażliwością. Chętny do pomocy w każdej sytuacji, nie umiejący przejść obojętnie obok czyjejś krzywdy. On nawet stanie na głowie tylko po to, abyś się uśmiechnął. Jest naprawdę kochanym psem, ale niepotrafiącym poradzić sobie w tym trudnym świecie.
RODZINA: Miał wspaniałych rodziców, których kochał całym sercem (i nadal ich kocha), a którzy zdecydowanie za szybko odeszli z tego świata. Jego mama nazywała się Diana. Zmarła ona podczas porodu, a biedny Timotei nie zdołał jej poznać, nawet zobaczyć. Jego ojciec nazywał się Picture. Ciekawostka – płynie w nim krew z rodziny byłych alf oraz byłych delt (jeszcze za czasów Royal Dogs). Ma rodzeństwo – dwie siostry, czyli Sponge i Syoss oraz brata, Elmexa. Jego dziadkami są Peter i Avalon, a babciami Jessie i Cloè.
PARTNER: Od małego jest zakochany po uszy w Tiarze. Darzy ją szczególnym uczuciem, pała do niej wielką miłością. Wyznał jej miłość, aczkolwiek przez wojnę, jaka się rozpętała, nie mieli czasu porozmawiać o swoich uczuciach. Timotei czeka na odpowiednią chwilę, aby znów szczerze porozmawiać z Tiarą. Ma nadzieje, że sobie wszystko wyjaśnią. Nie chce zbyt wiele i szczerze wątpi, czy Tiara też darzy go tym szczególnym uczuciem. Gdyby jednak też go pokochała, z pewnością byłby najszczęśliwszym psem na świecie. Na razie cieszy się z tego, że nadal jest jego przyjaciółką.
HISTORIA: Urodził się w sforze Royal Dogs. Tam się wychował, zakochał, przeżywał wzloty i upadki, aż nie rozpętała się wojna. Sfora się rozpadła i nie był w stanie jej opuścić, dlatego postanowił ruszyć w podróż w poszukiwaniu nowego domu razem ze sforzanami, których spotkał na granicy terenów upadłej sfory. Pozostał bezstronny, żyjąc w przekonaniu, że to, co się stało, to jedno wielkie nieporozumienie.
WAŻNIEJSZE OPOWIADANIA: -
TOWARZYSZ: Aktualnie brak.
EKWIPUNEK: Średnia jasnoszara torba, niewielki woreczek z pięcioma monetami, zawiązany sznurkiem i noszony jako naszyjnik, list od ojca, amulet Nothingess.
MONETY: 10
DOŚWIADCZENIE: 90
STATYSTYKI: 46
- siła: 6
- zręczność: 6
- kondycja: 6
- inteligencja: 8
- wiedza: 11
- charyzma: 9
MAIL: rudolfik.ten.z.howrse@gmail.com

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz