Photo by Ksenia Raykova
IMIĘ: Krótkie, przyjemne i proste do zapamiętania – Brooklyn. Przez większość czasu skracane do Brook. Być może z lenistwa, być może z wygody, albo po prostu pieszczotliwie. W każdym razie nie ma to dla niej wielkiego znaczenia, nie oburza się na pseudonimy.MOTTO: Odwaga nie polega na nieodczuwaniu strachu. Odwagą jest postawienie sobie czegoś wyżej od niego.
PŁEĆ: Suka.
WIEK: 10 lat, chociaż zdawałoby się, że wczoraj dopiero co przestała być szczeniakiem i stawiała swoje pierwsze kroki w dorosłość. Jak widać przeżyła już swoje.
RANGA: Przede wszystkim samica alfa – dba o bezpieczeństwo ocalałych, przez cały czas mimo kiepskiego stanu fizycznego wciąż poszukiwała kolejnych, psich niedobitków licząc na odnalezienie ich jak największej ilości. Prócz tego pomaga sforze zdobywać pożywienie, chociaż myśliwą nie jest. Formalnie pełni również funkcję zwiadowcy, ale nieoficjalnie jest też strażnikiem i pomocnikiem, zaczęła także poduczać się podstawowego opatrzania ran, ale idzie jej opornie. Słowem – stara się być jak najbardziej pożyteczną.
APARYCJA:
- rasa: mieszaniec z przeważającymi genami Border Collie; jej matka była bowiem przedstawicielką tej rasy z czystą krwią, ojciec natomiast skundlonym Samoyedem
- wzrost: 54 cm
- waga: 18 kg
- wygląd zewnętrzny: zważywszy na sytuację, w jakiej obecnie się znajduje, straciła znaczną część swojego blasku. Zaniedbana, przydługa i pełna kołtunów rudawo-biała sierść, a także liczne blizny i obrażenia wojenne nadają samicy wrażenia wyjątkowo strudzonej i niespecjalnie przyjaznej osoby. Wystarczy dołożyć do tego umięśnione ciało i dumę prezentowaną wyprostowaną postawą i trzymanym wysoko pyskiem, aby inni wiedzieli, że nie warto zachodzić jej za skórę.
- głos: Emily Blunt
- znaki szczególne: po wojnie blizny nie są już niczym dziwnym ani zaskakującym.
PIERWSZE WRAŻENIE: W skrócie? Negatywne. Spoglądając na nią łatwo stwierdzić, że lepiej nie podchodzić. Z oczu bije jej chłód, który zmroziłby niejednego śmiałka. Bez wymiany chociażby kilku zdań wygląda, jakby nie chciała mieć z nikim styczności i nienawidziła całego świata. Przy pierwszym kontakcie werbalnym jest uprzejma w zimny, stonowany sposób, o ile warunki zapoznania nie są wyjątkowe. Nie wygląda, jakby przejmowała się osobą, z którą ma styczność.
MORALNOŚĆ: Przestrzega wyznaczonych przez siebie zasad, chociaż nie zawsze są one zgodne z etyką społeczeństwa. Nienawidzi podporządkowywać się komuś, podąża zgodnie z własnym sumieniem. Dba głównie o dobro swoje i najbliższych sobie osób, przez co stanowisko samicy alfa staje się dla niej nie lada wyzwaniem – nie obchodzi jej los osób niewiele znaczących w jej życiu, a to zaś kłóci się z ambicją profesjonalizmu i podejmowania odpowiedzialnych decyzji jak na stanowisko, którego się podjęła przystało.
CHARAKTER: Brooklyn jest upartą, niestabilną emocjonalnie kulką wpierdolu i już to jedno zdanie jest wystarczająco trafnym opisem, aby nie musieć niczego dodawać. Mimo doświadczenia nabytego z wiekiem, wciąż bardzo łatwo ją sprowokować, tym samym wyprowadzając z równowagi. Dokładając do tego bezpośredniość i brak pewnego wyczucia, wychodzi znerwicowana mieszanka wybuchowa. Jest sarkastyczną, chamską, złośliwą suką, do której ciężko dotrzeć w jakikolwiek sposób. Z wiekiem i wieloma negatywnymi doświadczeniami coraz bardziej zamykała się na jakiekolwiek nowe znajomości, a warto wiedzieć, że nieco inaczej zachowuje się przy bliskich osobach. Mimo trudnego charakteru występują u niej objawy troski, wbrew pozorom nie pasuje do niej określenie egoistki, chociaż bardzo chciałaby nią być. Stała się odporniejsza na obelgi kierowane w jej stronę i zdecydowanie mniej odporna na te, które wycelowane są w jej bliskich. Z trudem przychodzi jej przyznawanie się do swoich błędów, a uczucia niezwiązane z agresją są w jej mniemaniu oznaką słabości. Stara się za wszelką cenę udowodnić swoją siłę psychiczną, której w rzeczywistości jej brakuje. Ucieka od problemów, nie potrafi stawić im czoła, bowiem prawda jest taka, że wciąż drzemie w niej małe, przerażone, nieporadne dziecię, zasłonięte prowizoryczną dumą i ciągłym gniewem. Nie wiadomo, jak długo będzie w stanie jeszcze odwracać się od własnych emocji (a warto wiedzieć, że jest nimi mocno nacechowana), zanim jej największe lęki nie zajdą jej od tyłu, pozbawiając resztek godności i siły na to, by im się przeciwstawiać.
RODZINA: Brook była jedną z tych urodzonych w pozornie bezpiecznych murach Royal Dogs, które dziś pozostało jedynie wspomnieniem. Jej matką była Broken Heart, aczkolwiek popełniła samobójstwo niedługo po narodzinach swej jedynej córki. Ojcem mianowany był Eames, ale on także trafił do zaświatów gnijąc w lochach za przedawnioną zbrodnię, do której sam się przyznał. W okresie dzieciństwa istniał także Kimmimaro, partner ojca, z którym niewyjaśnionym trafem udało się stworzyć dwójkę biologicznego rodzeństwa: Kimesa oraz Soldato. Cała trójka zniknęła ze sfory gdzieś w momencie, w którym Brooklyn przestało obchodzić, co się z nimi dzieje. Na jej wychowanie największy wpływ mieli chrzestni, Jessie oraz Peter. Jedynie ostatni z wyżej wymienionych zdecydował się na wędrówkę. Stosunkowo niedawno zaś w życiu Broki pojawiła się znikąd Alicja, uparcie nazywając ją swoją matką i w ten sposób zyskała także przybraną córkę. Jej najlepszy przyjaciel, Cretcher Angel, także musiał znaleźć się w tej rubryczce mimo braku większego powiązania, bowiem Brooklyn ma własną definicję rodziny i w głębokim poważaniu zdanie innych osób na ten temat. Gdzieś w to wszystko wplótł się też Pergilmes Han Solo, obecnie prawdopodobnie najbliższa osoba w jej życiu.
PARTNER: To drażliwy temat, bowiem Brooklyn jest jedną z tych niezwykle upartych, które wyrzekają się własnych uczuć. Gorzej, kiedy te robią się silniejsze z każdym dniem, a szczególnie widząc go dzień po dniu wspólnej wędrówki.
HISTORIA: Spójrzmy prawdzie w oczy – Brooklyn była owocem gwałtu, skutkiem czego jej matka się powiesiła po wydaniu jej na świat. Mimo mało optymistycznego wstępu, miała całkiem dobre dzieciństwo. Czuła się kochana, dbało o nią całkiem sporo osób, była pozytywnie nastawionym do świata, energicznym dzieckiem. Spora część jej świata runęła, gdy poznała prawdę i znienawidziła swojego ojca, ale wojna sprawiła, że odzyskała z nim pokojowe relacje, otrzymując w zamian uszczerbek na zdrowiu psychicznym – dopuściła się licznych morderstw zarówno na walczących przeciwnikach, jak i cywilach (w tym bezbronnych szczeniakach). Dalej było prawdopodobnie tylko gorzej, gdy alfa wysłał ją na misję specjalną, z której wróciła po roku zupełnie inna. Poznała świat narkotyków i przesadnej alkoholizacji, weszła w prostytucję i prawie zawaliła swoją robotę. Do Royal Dogs wróciła wyniszczona, pusta i znerwicowana, gotowa rzucić się komuś do gardła za to, że oddycha za głośno. Wegetowała sobie w ten sposób przez długi czas, dopóki nie zaczęła współpracować z Pergilmesem. Poniekąd pozwoliło jej to odzyskać spokój ducha. W międzyczasie złapała kontakt także z Cretcherem, starając się o stanowisko skrytobójcy, a bromans sam z siebie wszedł w życie. Jak zwykle w życiu samicy, coś musiało pójść nie tak – awantura z Gilem wyprowadziła ją z tej równowagi, powróciły stany lękowe i problemy ze sobą, niewyjaśnione napady paniki i złości, akty samoagresji oraz głodówka. I prawdopodobnie w ten sposób ukróciłby się jej żywot, gdyby nie pojawienie się Alicji, o którą siłą rzeczy samica musiała zadbać – została zapisana jako jej prawny opiekun, razem z Pergiem. Wszystko zaczynało powoli się układać, dopóki nie wybuchła wojna domowa w sforze. Nadchodząca zima nie poprawiła sytuacji rozbitej sfory, walczącej z atakującymi znienacka przeciwnikami, w niesprzyjających warunkach, bez kogokolwiek, kto mógłby dowodzić wojskiem i zadbać o bezpieczeństwo cywili. Brooklyn została ciężko ranna, uratowało ją nadejście Pergilmesa. Widząc zbierający się w jednym miejscu tłum ocalałych, podjęli wspólną decyzję założenia sfory i ucieczki z tego piekła najdalej, jak to możliwe. Kilka pierwszych dni pozostali na starych terenach, aby wyłapywać kolejne osoby chętne do wspólnej wędrówki, aby następnie na zawsze pożegnać się z tym, co stanowiło kiedyś dla nich dom.
TOWARZYSZ: Kiedyś miała, lecz zniknął jak wszyscy inni.
EKWIPUNEK: -
MONETY: 15
DOŚWIADCZENIE: 130
STATYSTYKI: 50
- siła: 8
- zręczność: 15
- kondycja: 9
- inteligencja: 6
- wiedza: 5
- charyzma: 7
MAIL: bloggowa@gmail.com
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz